On był bardzo, bardzo DZIWNY. Nie chciało mi się z nim gadać...
- Może... - zaczęłam powoli. - Dołączyć do mojej watahy?
- Pewnie - odparł.
- To możesz znaleźć sobie jaskinię - powiedziałam.
- Dzięki za zezwolenie - zaśmiał się i odszedł.
Miałam akurat jeszcze parę spraw do załatwienia więc i ja odeszłam.
(Ogórek? sorki, brak weny)
NIGHT! CZYTAJ RZESZ DO CHOLERY REGULAMIN!
OdpowiedzUsuń~Demeter :3
Ja żem się z tobą zgadzam
Usuń~ Ogórek
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Usuń