piątek, 15 maja 2015
Od Ethan'a Cd. Yatoshi
- Co ten tego? - zacmokałem.
- N...ni...umm...eee...
- Uhm - kiwnąłem łbem.
Nastała długa cisza, którą przerywało tylko ćwierkanie ptaków. Zastrzygłem uszami. NIE-NAWIDZĘ-CISZY.
- To... mówiłaś, że jak się nazywasz? - zaszczebiotałem.
Zamerdałem zachęcająco ogonem i posłałem wilczycy uśmiech. Wadera siedziała lekko przygarbiona z nisko usadowioną głową. Na dźwięk mojego głosu drgnęła lekko. Rzuciła w moją stronę niepewne spojrzenie po czym znów zwróciła je na osobę małego kwiatka napastowanego przez przczołę.
- Y...Yatoshi - przedstawiła się cicho.
Kiwnąłem głową potwierdzająco.
- Hmm... Ciekawe imię, nie zaprzeczę. Me imie brzmi mniej majestatycznie, tudzeż Ethan - wyszczerzyłem się.
Kiwnęła głową i spuściła wzrok. Co jest nie tak? Coś palnąłem? Znowu? A z resztą.
- No no! Eź mi tu nie smutaj! Naprawdę przepraszam za to, ze se na tobie troszkę usiadłem! Bo wiesz, to było niechcący! Zobaczyłem uszka to se pomyślałem a co mi tam!? Usiądę se i będzie git! - skapnąłem się, że zacząłem znowu paplać o czym popadnie. Szybko się poprawiłem. - Uh! Wybacz mi tak często konewka odwala i napitalam o byle czym! -Nonaprzykładwtedygdytakajednawaderazapytałacodzisiajrobiłemtozacząłemjej
opowiadaćcożarłemnaśniadanieicokurdewidziałemprzedspaniem! Aonasięstraszniewystraszyła!
Gdy zróciłem pysk w stronę Yatoshi zobaczyłem jej zdumione spojrzenie. Odwróciłem się i machinalnie podeszłem do kłody leżącej nieopodal po czym uderzyłem w nią rytmicznie z dziesięć razy łepetyną. Następnie wróciłem na dawne miejsce. Yatoshi patrzyła na mnie wystraszona, chyba stwierdziła u mnie epilepsję kolan.
- Ja pierniczę! Znowu! Sorry moja droga często tak robię, to moja natura.
< Yatoshi? D >
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Raczej padaczkę twarzy xD Taki żartełeg.
OdpowiedzUsuńSpoko xDD może być xD
Usuń