Uciekając, zabierając ze sobą kryształ. Przedzierałam się przez dzikie
krzewy i zarośla. Nieprzyzwyczajona do niewygodnego życia pokaleczyłam
sobie delikatnie łapki. Biegłam jednak przed siebie obawiając się
karawany puszczonej za mną.
***
Dotarcie tutaj zabrało mi kilka miesięcy. Jednak nareszcie dotarłam to
watahy której szukałam. Kiedy zawitałam na tereny usłyszałam szybkie
kroki w oddali. Obejrzałam się za siebie. Stała tam wilczyca o dziwnych
łapach i piórach na grzbiecie.
-Witam.
-Witam jestem Dark Soul.
-Czego tu szukasz?
-Chciałam tu dołączyć.
Zapadła cisza.
-Kim jesteś?
-Nightmare.
-Nie znam cię jakoś. Nie odznaczasz się żadnymi cechami wielkich rodów. Skąd jesteś?
Nightmare?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz