Którą ścieżkę wybierasz?

czwartek, 21 maja 2015

Od Ogórka Cd. Nightmare

Pobiegłem szukać sobie jaskini. Biegłem tak kilka godzin, aż zauważyłem wspaniałą jaskinię. Była tak piękna, wręcz idealna. Do tego ten piękny zapach, taki kuszący, taki intensywny, taki... idealny. Powolutku wstałem i przedłużając tę chwilę, jak tylko mogłem. W końcu weszłem do tej wspaniałej jaskini. Odkąd tylko się w niej znalazłem wiedziałem, że żaden wilk w niej nie mieszkał. Zdziwiło mnie to. Od razu przystąpiłem do oglądania jaskini. Idealnie odpowiadała moim potrzebą. W małej wnęce było źrudełko pitnej wody. W ścianie przeciwległej do ściany ze źrudełkiem, były jakby półki, wykute w skale. Pomyślałem, że przydałoby się zrobić jakieś posłanie. Powąchałem tylko ścianę na pożegnanie i pobiwgłem szukać jakiejś zwierzyny. Biegałem tak przez pół godziny, zanim tafiłem na trop jeleni. Ruszyłem tropem i po chwili znalazłem okazałe stado. Nie czekając na nic, rzuciłem się od razu na największego jelenia. Stado się spłoszyło, a ja pognałem jak tęczowa strzała za nim. W końcu dopadłem do jelenia. Powaliłem go kilkoma kłapnięciami szczęk. Zaciągnęłem truchło do jaskini. Zostawiłem go tam i z zamiarem odpoczynku, posłałem spojrzenie na skalne "półki". W tym momęcie przypomniałem sobie straszną rzecz. Po rozmowie z tamtą waderą zapomniałem wziąść moich słoików! Wybiegłem galopem z jaskini i ruszyłem w stronę miejsca rozmowy. Parę godzin mi zajęło zanim je odnalazłem. Szybko przeliczyłem wszystkie słoiki i ze zgrozą, zauważyłem, że jednej brakuje. Prawie załamałe, się nerwowo, jednak dojrzałem ją, pod kamieniem. Odetchnęłem z ulgą i wzięłem ją w łapy. Nagle zza krzaków wyszła ta sama wadera. Wyglądała na zdziwioną moim widokiem.
- Yyy... Nie mogłeś znaleźć sobie jaskini? - spytała
- Nie. Znalazłem i jest wspaniała! Chodź zobacz! - pociągnęłem ją za łapę

<Nightmare?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szablon wykonany przez Jill