Którą ścieżkę wybierasz?

niedziela, 10 maja 2015

Od Vox'a


Biegłem szybko przez las. Strażnicy byli coraz bliżej, na wyciągnięcie łapy.
- Stój!- krzyczeli chórem.- Zatrzymaj się!
Nie reagowałem na ich okrzyki i pędziłem przed siebie, wiedziałem, że nie mają dobrych zamiarów. Biegłem w stronę watahy, którą zdarzyło mi się raz obserwować. Gdy oddaliłem się nieco od strażników, wskoczyłem na drzewo czekając na ognistych. Kiedy tylko się zbliżyli zacząłem trząść gałęzią, by zwrócić uwagę wilków. Strażnicy zrozumieli co robię i pobiegli tam skąd przybyli. Zeskoczyłem z drzewa i udałem się w stronę mojej jaskini. Grota nie była duża, ukryta wśród krzewów, by nikt jej nie znalazł. Wszedłem do niej i położyłem się na ziemi. Obudziłem się dopiero po ok. dwóch godzinach. Wstałem i ziewając wyszedłem z jaskini. Rozciągnąłem się i rozejrzałem po terenie.
-Może, by coś podjeść?- zapytałem sam siebie i ruszyłem w stronę lasu.
Było tam dużo zwierzyny, więc znalezienie czegokolwiek nie było problemem. Moim oczom od razu ukazała się młoda sarna. Oblizałem się i podszedłem do jak najbliżej zwierzęcia. Już miałem skoczyć, ale poczułem, że ktoś idzie za mną. Obróciłem się i ujrzałem białą waderę z czarnymi szczegółami.
- Kim jesteś?- zapytała nieznajoma.
Lekko spanikowałem, nie przejmowałem się sarną, która uciekła słysząc głos wilczycy.
- Jestem Voxnonius del Selvaggio, w skrócie Vox- przedstawiłem się niepewnie.
- Nie widziałam cię tu wcześniej, skąd jesteś?- wadera raczej nie miała złych zamiarów.
- Jestem z Podziemi, wywodzę się z rodu Lupus Deserti Igneus- odparłem.
- Cóż, nie przypominasz takiego wilka. Co prawda żadnego z tego rodu jeszcze nie widziałam, ale wyobrażałam sobie was trochę inaczej- wilczyca uśmiechnęła się.- A w ogóle, to jestem Demeter. Moja rasa to Confusa Dea, może słyszałeś.
- Nie wyglądam na takiego, bo jestem inny. Oni są poważni, mocni i baardzo nudni- odwzajemniłem jej uśmiech.- A co do twojej rasy, to słyszałem. Nawet w Podziemiach o was wiedzą. Ponoć nasze rasy zostały założone w tym samym czasie.
- A może Voxno... Vox, dołączysz do mojej watahy?- zapytała Demeter.
- Z chęcią!- prawie krzyknąłem z radości.

Demeter?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szablon wykonany przez Jill